O spektaklu

Francis Veber
„KOLACJA DLA GŁUPCA”  (Le dîner de cons)
przekład –  Barbara Grzegorzewska
reżyseria – Wojciech Adamczyk
scenografia – Marcin Stajewski
premiera: 11 maja 2001 r.

 

Występują:
Pierre Brochant – PIOTR FRONCZEWSKI
Francois Pignon – KRZYSZTOF TYNIEC
Christine Brochant – MARZENA TRYBAŁA
Marlène – EMILIA KOMARNICKA /  SYLWIA ZMITROWICZ 
Lucien Cheval – TADEUSZ BOROWSKI / TOMASZ KOZŁOWICZ
Juste Leblanc – MAREK LEWANDOWSKI
dr Archambaud – SŁAWOMIR HOLLAND

 

Pierre Brochant jest bogatym wydawcą i człowiekiem sukcesu. We wtorkowe wieczory ze swoimi kolegami urządza tytułowe „kolacje dla głupca” – konkursy, na które każdy z nich musi przyprowadzić wyjątkowego nieudacznika. Kiedy Brochant poznaje mało rozgarniętego księgowego z ministerstwa finansów, wydaje mu się, że wygraną na kolejnej kolacji ma już w kieszeni. Przypadek spowoduje, że sprawy przybiorą niekorzystny dla niego obrót.
Zagraliśmy ten spektakl już ponad 700 razy.  „Kolacja dla głupca” to nasz repertuarowy hit, który cieszy się wśród widzów niezmiennym powodzeniem.

 

Czas trwania spektaklu: 2 godz. 10 min.
Informacje dotyczące cen biletów, planu widowni i kasy biletowej są dostępne na stronie BILETY.

Licencja na wystawienie utworu została wydana przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS. 

 

Galeria

 

Fot. Bartek Warzecha, 2014

 

Fot. Marcin Wegner, 2011

 

Fot. Stefan Okołowicz, 2002

Twórcy

 

WOJCIECH ADAMCZYK, reżyser spektaklu:

Komedia w teatrze wymaga zegarmistrzowskiej wręcz precyzji i specyficznych predyspozycji aktorskich. Aktor komediowy musi być wysokiej klasy profesjonalistą, by w wybitnym stopniu panować nad formą sceniczną; musi posiadać poczucie humoru; świadomość absurdu pomagającą dostrzegać paradoksy oraz znajdywać niekonwencjonalne rozwiązania; wyczucie czasu i słuch muzyczny do perfekcyjnego sterowania słownymi i sytuacyjnymi efektami komediowymi. Wzruszyć widza lub wstrząsnąć nim jest o wiele łatwiej. Często temat sztuki bywa tak porażający, że nie wiadomo, czy doznania estetyczne należy zawdzięczać anegdocie czy też artystycznemu jej przetworzeniu. W komedii efekt ten trzeba zawsze wypracować. Dowcip może powiedzieć na scenie tylko w jeden sposób – i tego sposobu szukają aktorzy, reżyser, scenograf.

Recenzje

 

Kolacja, która smakuje wszystkim

 

Drodzy Państwo, korzystajcie z okazji, by oderwać się od codziennych, banalnych trosk, kłopotów i nerwówek. Idźcie do Teatru Ateneum (na Powiślu, oczywiście) na „Kolację dla głupca” Vebera. Wprawdzie kolacji nie zjecie, ale przez dwie godziny będziecie się szczerze spontanicznie bawili. Zapomnicie o całym świecie, co czasem jest nam bardzo potrzebne. Życzę dobrej zabawy, a po wszystkim – nie gorszej kolacji.

 

Andrzej Hausbrandt, Powiśle, Nr 6, 01.06.2001

 

Nie taki głupiec głupi…

 

Dawno nie widziałem tak bezpretensjonalnej komedii. Idealna sztuka na wiosenno-letnie wieczory.
(…) Terapia bezinteresownym śmiechem gwarantowana.

 

Tomasz Miłkowski, Trybuna, Nr 116, 19 – 20.05.2001

 

Niespodzianka na kolację

 

Przysięgam Państwu, że próbowałem się nie śmiać na „Kolacji dla głupca”. Robiłem groźne miny, na czoło przywoływałem mars, wmawiałem towarzyszce wieczoru, że „to głupie”, że nie wypada. Nie wytrzymałem.
W drugim akcie tama powagi pękła i wraz z całą publicznością skręcałem się ze śmiechu.

 

Tomasz Mościcki, Życie, Nr 114, 17.05.2001

 

Przystawka z głupca

 

Zaszczyt grania w Warszawie spotkał „Kolację dla głupca” dopiero teraz, siedem lat od jej
światowej prapremiery. Chwała wiec Teatrowi Ateneum, ze nam ten tekst przybliżył.

 

Malwina Głowacka, Teatr, Nr 6, 01.06.2001

 

Zaproszenie na kolację

 

Dwie godziny śmiechu do łez. Francis Veber, autor sztuki, nakręcił według „Kolacji dla głupca” film, który
dostał Oskara, a we Francji pobił rekordy oglądalności. W Polsce zapowiada się także teatralny rekord.
Już dziś w warszawskim Teatrze Ateneum trudno zdobyć bilety.

 

Twój Styl, Nr 9, 01.09.2001